Dzikość serca, czyli miłość od pierwszego wejrzenia…

Pinemingos

Pracując w takim miejscu, jak sklep z zapachami do wnętrz, trudno utrzymać kartę kredytową na wodzy. OK, wiadomo że dyrekcja ma rabaty hehe, ale i tak chciałoby się mieć wszystko. Opcją jest magiczne „Dear Santa” oczywiście, ale nie wiem czy byłam tak grzeczna, żeby dostać całą kolekcję Wild Things…

Nie będę się super rozpisywać co, jak i dlaczego – po prostu sami spójrzcie na zdjęcia! Dodam tylko, że to cuda marki Ashleigh&Burwood, czyli tej od lamp katalitycznych (tak, tych obłędnie pięknych!), a linia Wild Things narodziła się z inspiracji brytyjskich odkrywców, pionierów i ekscentryków, którzy przemierzyli świat wzdłuż i wszerz i zebrali zapachowe pamiątki swoich podróży po najodleglejszych miejscach na naszej planecie. Aha, za tętniące życiem grafiki fauny i flory na opakowaniach,a także cały design kolekcji – w tym niezmiernie eleganckie, wręcz ociekające luksusem, złote elementy dekoracyjne – odpowiada projektant wnętrz Sumitta Spencer-Townson.

Na www.aromanti.pl czekają na Was świece oraz dyfuzory zapachowe, które znajdziecie o tutaj: http://aromanti.com.pl/pl/c/Swieca-WILD-THINGS/277 i tutaj: http://aromanti.com.pl/pl/c/Dyfuzor-WILD-THINGS/276 🙂

wild things

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *