Smelfie, czyli podróż nosem planowana…

mapaO maj gad, za trendami nie nadążysz! Pamiętacie te „starożytne” dosłownie, wielkie rozkładane mapy, używane w wakacje? Tak, te które zasłaniały całą przednią szybę? 😉 Nic więc dziwnego, że Google Maps i nawigacja to była prawdziwa rewolucja! A teraz będzie jeszcze lepiej – będą mapy tworzone na podstawie zapachów! Ale od początku…

Zespół z Uniwersytetu w Cambridge wykorzystał dane z serwisów Instagram i Flickr i stworzył zapachowe mapy miast: Londynu, Amsterdamu i Barcelony. Mapy składają się z całego wachlarza aromatów – od pachnących owocami bazarów, przez zapachy restauracji, aż po kanały ściekowe. Mapy są generowane automatycznie – na podstawie preferencji użytkownika. W ten sposób można zaplanować indywidualną trasę zapachową, która będzie składała z aromatów, które chce poczuć dana osoba lub których chce uniknąć. Uff 😉

Mapy, czyli smelfie, to pomysł artystki i projektantki Kate Mclean z Royal College of Art w Londynie. Mclean pracowała nad tym projektem przez trzy lata, uaktualniając leksykon aromatów. Jednak ręczne mapowanie terenu okazało się być bardzo żmudną pracą, dlatego naukowcy wykorzystali popularne serwisy i znajdujące się na nich opisy miejsc. Po prostu wiwat aromatyczna technologia! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *