Dahlia, czyli to coś w ogóle pachnie?

daliaKażdy, kto mnie zna, wie, że jestem zapaloną ogrodniczką amatorką. Zapaloną – bo nie ma dla mnie wiosny i lata bez parapetów pełnych skrzynek z surfiniami, pelargoniami czy innymi petuniami, amatorką zaś – bo mimo całej mojej miłości co moich cudeniek (to zdjęcie naprawdę moje flowersy), jakoś nigdy nie mam czasu (a może i ochoty), by poznawać upodobania każdej rośliny. Zwłaszcza, że prawie każda ma inne. Działam więc na czuja i… serce – OK, to brzmi dziwnie, ale jak się gada z roślinami, to one naprawdę rosną szybciej 😉

Mam jeszcze jeden powód, by nie przykładać się wyjątkowo do aspektu merytorycznego, ponieważ na moim balkonie – i w ogródku też – następuje ciągła rotacja „lokatorów”. Czemu? Średnio 48 do 72 h po posadzeniu pierwszych roślin w sezonie (najczęściej po majowych Zimnych Ogrodnikach) pojawiają się pierwsze mszyce. I przędziorki. I wciornastki. Oraz mączliki. I ślimaki. I … Czemu? A) bo mieszkam na parterze, B) bo blisko Kabat, C)… bo podobno mam tak piękne kwiaty, że dlatego je robaki na swoje domy vel żywicieli wybierają. Też mi pocieszenie, kurde no, choć z ust profesjonalistów projektujących ogrody i prowadzących centra ogrodnicze, no ale 😉

Tym sposobem cały czas coś z moich flower zasobów znika, coś się pojawia i tak do października. Trzy gatunki sadzę jednak zawsze, bez względu na to, jak szybko zostaną zeżarte: pelargonie – bo to ukochane kwiaty mojej babci, byczki, czyli aksamitki – które zawsze kojarzą mi się z dziadkiem, którego z nami już nie ma oraz dalie. Why? Bo są piękne!

O ile jednak wiem, jak pachną pelargonie (szczerze? nie mój aromat, ale mówi się trudno!) i byczki,czyli aksamitki (ostry, specyficzny aromat, nieźle odstraszający komary), to nigdy nie wiedziałam, jak pachną dalie. Czemu? Bo nigdy nie zdarzyło mi się trafić na wydzielające jakikolwiek zapach egzemplarze. Czy to dlatego, że są tak zmodyfikowane genetycznie? Nie wiem i chyba nawet nie chcę wiedzieć 😉  Za to dzięki mojej pracy mogę… postawić między skrzynkami z daliami świecę Village Candle Dhalia i wysłuchiwać mnóstwa komplementów, gdy znajomi wpadają i się zachwycają, że moje kwiaty to nie dość, że są takie piękne, to jeszcze tak mocno pachną ahahaha I tej wersji będę się trzymać 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *