Paczula z cedrem czyli prawie jak Angel…

tapiokaMój Mąż jest spedytorem i „wozi” różne toksyczne substancje, tzw. ADRy. Czasami jest to… czekolada – tak, to produkt trujący (bo jak wpadnie od jeziora, to wybije rybki – może w pierwszej chwili zabawne, ale w sumie racja!), a czasami zapachy. Co i śmieszne, i straszne – te same aromaty wykorzystywane są w kostkach toaletowych i wodach toaletowych. Naprawdę! I to dlatego właśnie płyn do płukania pachnie niczym balsam do ciała… a zapach do wnętrz jak perfumy od wielkiego kreatora.